Thomas Arnold – rydułtowski Harlan Coben

Jaki jest Wasz ulubiony sposób na wyciszenie się, odpoczynek po ciężkim dniu, który pewnie jak zwykle wypełniony był mnóstwem zajęć i obowiązków?
Wielu z Was odpowie, że wieczór spędzony w towarzystwie ciekawej książki jest nizawodną metodą na odprężenie się.  Taki relaks pozwala przenieść się w świat marzeń i fantazji, a co najważniejsze, pomaga oderwać się choć na chwilę od szarej, często monotonnej codzienności.

Co powiedzielibyście na tajemniczy świat zbrodni i niesamowitych zagadek?

thomas_arnold_infoTym oto wstępem, mamy zaszczyt przedstawić Wam kolejną osobę z naszego cyklu „Rydułtowik”. Jest nią młody, bardzo dobrze zapowiadający się pisarz – Arnold Płaczek. Wielu z Was pewnie słyszało już o nim, choć być może nazwisko niewiele Wam mówi, bowiem swoje książki wydaje pod pseudonimem – Thomas Arnold.
Nasz bohater urodził się w Rybniku. Jednak całe życie mieszka w Rydułtowach. Ukończył tutejsze Liceum Ogólnokształcące. Swą naukę kontynuował na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, studiując farmację, którą ukończył z wyróżnieniem. Obecnie pracuje w jednej z pszowskich aptek.

Zadebiutował w 2013 roku thrillerem medycznym, o bardzo tajemniczym tytule „Anestezja”.

thomas_arnoldW 2015 roku wydawnictwo ARW Vectra, z którym pisarz podpisał umowę, zgodziło się wydać serię powieści z detektywami Adamsem i Rossem na czele. Do tej pory współpraca zaowocowała pojawieniem się dwóch tytułów: „33 dni prawdy”, wydanym w marcu 2015 roku oraz powieścią pt. „Tetragon”, którą na półkach księgarni zobaczyć mogliśmy w październiku.
W roku 2016 na rynku wydawniczym ma się pojawić kolejna część serii, pt. „Horyzont umysłu”.

Polski rynek wydawniczy długo czekał na talent, pokroju takich sław jak: Alfred Hitchcock czy Agatha Christie. Na szczęście doczekał się! Pojawił się – nie wiadomo skąd, rydułtowski pisarz, którego geniusz i błyskotliwość są tak wielkie, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się w towarzystwie takich autorów jak Lee Child czy Jeffery Deaver, a książki zaczęły być kojarzone z cieszącą się ogromnym powodzeniem na całym świecie, literaturą amerykańską.

„Pisarz stwarza wizję życia. Czytelnik może ją przyjąć lub odrzucić, pokochać lub znienawidzić. Jednak obojętność niesie książce śmierć”  (Jerzy Andrzejewski).

thomas_arnold_spotkaniaArnold Płaczek posiada już wierne grono swoich fanów. Chętnie poświęca im swój czas, podczas spotkań, które organizowane były już m. in. w Rydułtowach, Radlinie, Wodzisławiu Śląskim, Rybniku, Żorach, Raciborzu… Ciężko wymienić wszystkie, ponieważ z dnia na dzień ich lista się wydłuża. Autor uczestniczył również w zorganizowanym przez Salon Empik spotkaniu autorskim w Katowicach, gdzie udzielił też wywiadu dla stacji Radio Katowice.

Godny uwagi jest także fakt jego obecności, na odbywających się w dniach 22-24 października 2015 roku, w Centrum Targowo-Kongresowym EXPO Kraków, 19 Międzynarodowych Targach Książki, które obecnie uważane są za jedno z największych wydarzeń literackich w Polsce. To ogromne wyróżnienie dla pisarza, zwłaszcza stojącego dopiero u progu swojej kariery.

Niewątpliwym sukcesem jest zgłoszenie ostatniej powieści „Tetragon” do Nagrody Wielkiego Kalibru, która zostanie wręczona podczas mającego się odbyć w dniach 30 maja – 5 czerwca Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. Skala tego wyróżnienia jest kolosalna. Laureatami poprzednich edycji konkursu, byli m. in. Marcin Świetlicki czy Zygmunt Miłoszewski.

Początki…

Po sukcesach jego powieści, aż ciężko uwierzyć, że początek literackiej przygody był zupełnie przypadkowy. Panu Arnoldowi nawet przez myśl nie przeszło, że będzie pisać książki.
Pewnego dnia postanowił spróbować. Usiadł przed komputerem i zaczął tworzyć.
Arnold Płaczek od zawsze lubował się w książkach zawierających wątki kryminalne z nutką tajemnicy w tle. Teraz sam może tworzyć postaci i ciekawe historie, co sprawia mu niezwykłą przyjemność. Przyznać trzeba, wychodzi mu to rewelacyjnie.

Plany i marzenia…

Wydawać by się mogło, że osoba tworząca tak ciekawe historie, zapytana o swoje plany i marzenia będzie wymieniała je jedno po drugim – tu się mylimy.

Z takich przyziemnych i życiowych, Arnold Płaczek chciałby wybudować dom i spokojnie móc w nim żyć.
Nas niezmiernie cieszy fakt, że pisarz swą przyszłość wiąże z miastem Rydułtowy. Jak twierdzi nasze miasto oferuje mu wszystko, co do szczęścia jest potrzebne.
Z tych bardziej niezwykłych marzeń, chciałby kontynuować swoje hobby, jakim jest pisanie książek. Poprzez tworzenie, chce dawać ludziom rozrywkę.

Wielkim marzeniem autora jest wydanie wszystkich książek w jednolitej oprawie z autografem ciągnącym się przez wszystkie grzbiety – połączone stworzyłyby kompletną historię pomysłów, które udało mu się przelać na papier. Mamy nadzieję, że wszystkie jego marzenia się spełnią.

thomas_arnold_tekst promocja_thomas_arnold thomas_arnold_rydultowy

Prócz spełnienia wszystkich marzeń naszego bohatera, życzymy mu dalszych sukcesów.

Pragniemy, by wszystkie myśli, słowa, pomysły kłębiące się w jego głowie, zostały przelane na papier i ujrzały światło dzienne. Niech wena i pomysłowość sprawią, by jego twórczość budziła ogromne emocje, których w innych okolicznościach jego czytelnicy nie potrafiliby z siebie wykrzesać.

Panu Arnoldowi życzymy POWODZENIA!

Was drodzy czytelnicy zachęcamy do lektury dotychczas wydanych powieści. Gwarantujemy, że staniecie się wielbicielami talentu Thomasa Arnolda i z niecierpliwością będziecie czekać na jego nowe książki – by móc znów po nie sięgnąć i zatopić się w nich bez pamięci.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *